Dyrektor generalny Tesco, Dave Lewis, wezwał do zapłaty podatku od sprzedaży towarów online, aby zapobiec upadkowi sklepów stacjonarnych.

Szef supermarketu powiedział „The Mail” w niedzielę, że kanclerz, Philip Hammond, powinien wprowadzić dwuprocentową opłatę od towarów sprzedawanych przez Internet, które mogłyby zostać wykorzystane do sfinansowania ulgi podatkowej dla sprzedawców detalicznych.

Powiedział, że brak narzucenia tak zwanego „podatku Amazon” doprowadził do powstania problemu „przemysłowego” i nadszedł czas, aby „przenieść ciężar podnoszenia dochodów kraju” z sieci sklepów.

„Trzy lata temu mówiłem o potencjalnie zabójczym koktajlu presji w branży detalicznej, a teraz widzisz, że doszło do skutku” – powiedział Lewis.

„Obciążenia podatkowe osiągnęły punkt, w którym firmy idą na marne. Czy rząd przemyślał, co się dzieje, gdy sprzedaż detaliczna zaczyna spadać, a utrata miejsc pracy zaczyna być znacząca? „- powiedział Lewis.

Lewis powiedział, że tradycyjni detaliści walczą z rosnącymi kosztami, podatkami, wyższymi płacami i konkurencją online.

Według The Guardian, Philip Hammond przyznał, że rząd musiałby opodatkować internetowych gigantów, takich jak Amazon i Google na konferencji Tory w zeszłym tygodniu.

„Globalni internetowi giganci muszą wnieść sprawiedliwy wkład w finansowanie naszych usług publicznych” – powiedział Hammond.

„Czas mówienia dobiega końca, a przeciąganie musi się skończyć. Jeśli nie uda nam się osiągnąć porozumienia, Wielka Brytania pójdzie sama z podatkiem od usług cyfrowych – dodał.

Branża detaliczna w Wielkiej Brytanii otrzymała już wiele ciosów już w tym roku, w tym upadek Toys R Us i House of Fraser, a także setki zamknięć sklepów Marks & Spencer i Mothercare.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *