Handel na targowiskach kiedyś kojarzony był z łóżkami polowymi oraz ze sprzedawcami w podeszłym wieku, teraz te czasy odeszły do lamusa. Mimo gigantycznej konkurencji sieciowych sklepów oraz galerii handlowych, targowiska trzymają się bardzo dobrze. Jak wynika z raportów BIG InfoMonitor i BIK, na koniec czerwca zadłużenie branży targowiskowej wynosiło 52,4 mln złotych, a problem z zadłużeniem ma zaledwie 2,3 % wszystkich sprzedających.

Wprowadzony niedawno zakaz handlu w niedziele dał się we znaki przede wszystkim wielkim sieciowym sklepom oraz galeriom handlowym, omijając targowiska i osiedlowe bazary, która funkcjonuje na niezmienionych zasadach. Zgodnie z prawem właściciel stoiska może sprzedawać swoje produkty w niedziele.

Robienie zakupów na pobliskich ryneczkach przestaje być domeną seniorów, coraz więcej młodych ludzi stawia na zdrowe odżywianie. Na straganie najczęściej znajdziemy warzywa prosto od rolnika, co gwarantuje świeżość oraz lepszą jakość produktów.

Dziś polskie targowiska i bazary wyglądają już inaczej, ale wciąż chętnie robimy tam zakupy. Z rozlicznych badań ankietowych wynika, że regularnie odwiedza je około 15 proc. konsumentów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *